Ola
Dziś zaspałam. Można się spytać - jak to zaspałam, skoro jestem tutaj o tej porze. Zaspałam, bo miałam pracować od 4.30, ale organizm zdecydował stwierdził: basta! Czy jakiś akt notarialny jest ważniejszy ode mnie? Czy w czwartym wymiarze będzie miał znaczenie akt lub papier, z którego go wykonano. I tak obudziłam się po 6 (no dość trochę po).
Miałam czas na rytuały tybetańskie i samoobserwację. Ćwiczenie jest proste, więc można je zrobić w ciągu 5 minut.
Samoobserwacja
10 oddechów z tyłu kręgosłupa - wdech w górę, wydech w dół
10 oddechów z przodu kręgosłupa - wdech w górę, wydech w dół czakr
- Obserwacja swoich myśli przez jakiś czas - zauważanie, jak się w nie wikłamy
- Obserwacja swojego ciała - od stóp do głowy
- Obserwacja swoich emocji - można śledzić, co dzieje się w splocie słonecznym.
- I chwila na obserwacja wszystkiego.
Głęboki wdech - i zamykamy ćwiczenie!
I inspiracja - właśnie o obserwacji.
Samoobserwacja to - tak dalece, jak to jest mozliwe -
obserwacje wszystkiego, co jest w tobie i dookola ciebie - tak, jak gdyby wszystko
to przydarzylo sie komus innemu. Po prostu zauważanie, co się ze mną dzieje bez wypierania tego.
Cierpisz z powodu depresji i lekow dlatego, ze identyfikujesz sie z nimi.
Chcesz zmienić świat? A moze byś zacz od siebie? Może tak na poczatek
dokonaj zmiany w sobie? Jak to osiagniesz? Przez obserwacje. Poprzez
zrozumienie. Bez zadnej ingerencji i oceny z twej strony. Poniewaz jesli oceniasz,
to nie mozesz zrozumiec.
No hay comentarios:
Publicar un comentario