jueves, 2 de febrero de 2012

Jueves, el 2. de febrero 2012

Ola
Dziś zaspałam. Można się spytać - jak to zaspałam, skoro jestem tutaj o tej porze. Zaspałam, bo miałam pracować od 4.30, ale organizm zdecydował stwierdził: basta! Czy jakiś akt notarialny jest ważniejszy ode mnie? Czy w czwartym wymiarze będzie miał znaczenie akt lub papier, z którego go wykonano. I tak obudziłam się po 6 (no dość trochę po).
Miałam czas na rytuały tybetańskie i samoobserwację. Ćwiczenie jest proste, więc można je zrobić w ciągu 5 minut.

Samoobserwacja
10 oddechów z tyłu kręgosłupa - wdech w górę, wydech w dół
10 oddechów z przodu kręgosłupa - wdech w górę, wydech w dół czakr
- Obserwacja swoich myśli przez jakiś czas - zauważanie, jak się w nie wikłamy
- Obserwacja swojego ciała - od stóp do głowy
- Obserwacja swoich emocji - można śledzić, co dzieje się w splocie słonecznym.
- I chwila na obserwacja wszystkiego.
Głęboki wdech - i zamykamy ćwiczenie!


I inspiracja - właśnie o obserwacji.


 Samoobserwacja to  -   tak   dalece,   jak   to  jest  mozliwe  - 
obserwacje wszystkiego, co jest w tobie i dookola ciebie - tak, jak gdyby wszystko 
to przydarzylo sie komus innemu. Po prostu zauważanie, co się ze mną dzieje bez wypierania tego. 
Cierpisz z powodu depresji i lekow dlatego, ze identyfikujesz sie z nimi.



Chcesz zmienić świat? A moze byś zacz  od siebie? Może  tak na poczatek 
dokonaj   zmiany   w   sobie?   Jak   to   osiagniesz?   Przez   obserwacje.   Poprzez 
zrozumienie. Bez zadnej ingerencji i oceny z twej strony. Poniewaz jesli oceniasz, 
to nie mozesz zrozumiec. 


No hay comentarios:

Publicar un comentario