|
Mówiłem już, że
nie chcemy być szczęśliwi. Pragniemy czegoś innego. Ściśle rzecz biorąc,
nie chcemy być bezwarunkowo szczęśliwi. Gotów jestem być szczęśliwy,
jednak pod warunkiem, że będę miał to, tamto i jeszcze coś innego. Ale w
gruncie rzeczy to tak samo, jakby powiedzieć do przyjaciela lub Boga,
albo do kogokolwiek innego:
- Ty jesteś moim
szczęściem. Jeśli nie posiądę ciebie, to nie będę szczęśliwy.
Jest to bardzo
ważne stwierdzenie i musimy je w pełni zrozumieć. Nie potrafimy być
szczęśliwi tak sobie, po prostu dla samego faktu; żądamy spełnienia
jakichś tam warunków. Mówiąc dosadnie - nie potrafimy wyobrazić sobie, że
można być szczęśliwym bez spełnienia tych warunków. Nauczono nas wiązać
szczęście z ich występowaniem.
Zatem pierwsza
rzecz, jaką musimy uczynić, jeśli chcemy się przebudzić, to uświadomić
sobie ten fakt. Jeśli pragniemy kochać, jeśli chcemy być wolni, jeśli
tęsknimy za radością, pokojem i duchowością, to musimy to zrozumieć. To
właśnie dlatego duchowość jest czymś jak najbardziej praktycznym na
świecie. Wymyślcie cokolwiek bardziej praktycznego niż duchowość, taka, o
jakiej mówię. Nie mówię ani o pobożności, ani o dewocji, ani o religii,
ani o oddawaniu czci, ale o duchowości - a więc o przebudzeniu, i tylko o
przebudzeniu! Spójrzcie na ludzi o zranionych sercach, na samotnych,
spójrzcie na przerażonych, zagubionych, spójrzcie na konflikty uczuć w
sercach ludzi, konflikty wewnętrzne i zewnętrzne. Przypuśćmy, że
poszukaliście kogoś, kto znalazł sposób na pozbycie się tego wszystkiego.
Załóżmy, że osoba
ta podała sposób uniknięcia tego olbrzymiego drenażu energii, zdrowia,
emocji spowodowanego tymi konfliktami i uwikłaniami. Czy chcielibyście
tego? Przypuśćmy, że ktoś pokazał nam sposób, dzięki któremu moglibyśmy
prawdziwie nawzajem kochać się, żyć w pokoju i w miłości. Czy można
wymyślić coś bardziej praktycznego? A jednak ludzie sądzą, że wielki
biznes jest czymś bardziej praktycznym i że praca jest czymś bardziej
praktycznym, i że nauka jest czymś bardziej praktycznym. Ciekaw jestem,
jakie to korzyści mamy z lądowania człowieka na Księżycu, jeśli my sami
nie potrafimy żyć tu, na tej ziemi?
A może psychologia
jest czymś bardziej praktycznym niż duchowość? Nie. Nic nie jest bardziej
praktyczne niż duchowość.
Anthony de Mello "Przebudzenie"
|
No hay comentarios:
Publicar un comentario