Jestem po wspaniałym spotkaniu - ze swoimi stopami.
Dzięki Oluni i Pedro w refleksoterapii stóp poczułam je szczególnie mocno. Poczułam miłość do tych dwóch małych skrawków, które niosą na sobie wszechświat mojego ja, a z nim świat Dąbrówki i tych, z którymi wędruję poprzez ten świat. Jak skończył się masaż wydały mi się takie malutkie, odległe ode mnie jak ziemia od księżyca. I że właśnie one mają w sobie ocean wiedzy o domu, w którym mieszka dusza. Ciało w stopach odkrywa swoje tajemnice, nawet najgłębiej skrywane. Wiem, gdzie mieszka moja złość, a gdzie poczucie winy, w którym załomku kręgosłupa chowa się lęk. Zwinne ręce holistycznego masażysty pomagają spotkać się z nimi. I świat nabiera rumieńców, czuję że żyję. Mam ochotę rozmawiać, opowiadać, a była to godzina spotkania ze stopami. Niosącymi życie. Błogosławię je za to.
No hay comentarios:
Publicar un comentario