Ola
Medytacja: Deklaracja i jin rui. Wieczorem medytacja obecności w ciele myślach - uczuciach. Doszłam do wniosku - czasem trzeba siebie pilnować z dyscypliną, jak dziecka, które ćwiczy w szkole muzycznej. Od poniedziałku pilnuję siebie z codzienną 1/2-godzinną medytacją obecności przez miesiąc.
Pozdrawiam!
Joasia:
tak czekałam na ten dzień przeprowadzki!!!!!!
i doczekałam się niesamowitego zdarzenia:
zamówiony szofer od przeprowadzki przyjechał z 2 pomocnikami... jeden z nich to mój były chłopak, z którym sie rozstałam 21 lat temu i od razu po rozstaniu wskoczyłam w małżeństwo. on zresztą tez... i teraz w chwili zmiany mojego zycia znów stanął na mojej drodze: wolny i gotowy do powrotu do przeszłości... Koło się domknęło. Padlismy sobie w ramiona, stare ożyło, znów byłam dwudzistolatką, dziewczyną co ma marzenia, jest ciekawa świata, tyle chce osiągać w życiu, dużo wymaga od siebie i chce więcej, chce pojechać na koniec świata, mieć wspaniały związek z męzczyzna, chce być kochana, doceniana, szanowana i mieszkać razem z mężczyzną!!! W duchu go przeprosiłam i pewnie po to się pojawił w moim życiu. poprzez rozmowę z nim usystematyzowałam: co chciałam w zyciu i w jakim punkcie teraz jestem. Co zawsze było dla mnie najważniejsze...Miałam wybór w duszy i z duszy. Tak na prawdę nic się nie zmieniłam przez te 21 lat. Wciąż gonię za marzeniem, poświęcając ludzi, z każdym będac tylko na chwilę, ale przez tę chwilę daję tyle ile tylko mogą unieść, całą siebie.
Transformacja dokonana.
Po przyjeździe do Marka postanowiłam się upić i tak się stało.
No hay comentarios:
Publicar un comentario