Kilka ciekawych wyjątków z artykułu o kalendarzu Majów:
Fakt, że żyjemy w czasach wielkiej transformacji, nie jest dziś żadną nowością. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, co właściwie kryje się za tym stwierdzeniem. Wiele osób, powołując się na kosmologię Majów dla rozgłosu albo nie rozumiejąc tejże kosmologii, rozpowszechnia mylne, siejące strach informacje o zbliżającym się końcu świata.
Zanim ulegniesz psychozie końca świata i fatalistycznym wizjom współczesnych trenerów strachu, spójrz na problematykę naszych czasów oczami twórców kalendarza.
Wszystkie wielkie cykle, trwające ok. 26 000 lat, Majowie nazywali światami, stąd koniec świata oznaczał jedynie koniec cyklu ewolucyjnego. Dla porównania Aztekowie nazywali je słońcami. Tak więc koniec słońca nie zwiastował wypalenia się naszej gwiazdy i totalnej zagłady życia, ale koniec cyklu. Stąd wynika największe nieporozumienie i tak wiele spekulacji wokół tajemniczego roku 2012. Natomiast specyficzne położenie Oriona w 2012 r. to wskazówka ? znak czasu ? próbujący zwrócić nam na coś uwagę. W świetle wiedzy Majów:
Orion symbolizuje ciało fizyczne,
Plejady ? ciało emocjonalne,
Syriusz ? ciało mentalne,
Arktur ? ciało duchowe.
Zgodnie z tym identyczne położenie Oriona w dniach ostatniego kataklizmu i w 2012 r. przestrzega nas, że to właśnie człowiek swoim działaniem może doprowadzić do zagłady życia na Ziemi. Zagrożeniem nie jest Orion, ale CZŁOWIEK. Chcąc ocalić planetę, nie trzeba budować żadnych łodzi ? to przecież nonsens. Wystarczy zmienić świadomość, zaprzestać gonitwy za dobrami materialnymi, odejść od żądzy władzy, zadawalania zmysłów, gospodarki rabunkowej, brutalności wobec zwierząt i ... sztucznego kalendarza gregoriańskiego.
Orion ostrzega ludzi: Opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!
Wciąż słyszymy o katastroficznych wizjach przyszłości, które zamiast nas budzić, potęgują jedynie strach. Zaczynamy w nie wierzyć i zamiast szukać wyjścia, obmyślamy drogę ucieczki. Tylko dokąd? Czy jest w ogóle takie miejsce? Majowie dają nam odpowiedź: Jest i nie musimy nigdzie jechać. To miejsce jest dokładnie tu, gdzie się teraz znajdujesz. Wystarczy, jeśli już teraz ? od tej chwili ? będziesz kontrolować swoje myśli i słowa, zaczniesz przesyłać bezinteresowną miłość i bezinteresowne przebaczenie sobie i swoim lustrzanym odbiciom w ludziach pozornie ci nieżyczliwych (w gruncie rzeczy są to twoje inne TY!), a uchronisz świat przed zagładą. Jesteś podobny do Majów. Od 5000 lat nosisz ich świetlne implanty. Takich jak ty jest wielu, bardzo wielu... miliony... Nigdy nie jest za późno. Nic nie jest z góry przesądzone. O naszych losach nie decydują jedynie ci u władzy, ale wszyscy nowo przebudzeni. Tak stanowi Prawo Czasu, a ono jest niepodważalne. Właśnie to zostało objawione przez TELEKTONON ? ?Głos Ziemi? ? najsłynniejsze proroctwo Majów, Galaktycznych Mistrzów-Wizjonerów.
Następują tu opisy różnych rachub, mówiących o kolejnym roku od 25. lipca 2013 roku. I napisane jest:
Następnym kalendarzem będzie Kalendarz Czternastu Księżyców, w którym jeden księżyc będzie liczył 26 dni. Jak widać, koniec świata nie jest nam pisany. Gwiazdy mają dalsze plany wobec nas, ludzi, ale to już w następnym wielkim cyklu, do którego przejdą tylko świadomi.
Całość artykułu znajduje się tutaj: http://www.epokaserca.pl/joomla/index.php/transformacja/158-kalendarz-majow
Kochane, więc w budowaniu świadomości spotkajmy się o 22.22!
No hay comentarios:
Publicar un comentario