“Godzina z Aniołem” – wywiad Grahama Dewey z AA Michałem przez Lindę Dillon, 5 listopada 2012
Geoff West: W jaki sposób ci, którzy pozostaną, doświadczą Wzniesienie innych, tych którzy są blisko nich? Czy ludzie zaczną po prostu znikać? Czy może doświadczą śmierci fizycznej? Czy będzie to jedna z tych dwóch rzeczy? Jeśli ci ludzie znikną, czy zmieni to linię czasu, zawierającą fizyczną pamięć o nich? A przynajmniej do momentu, w którym te osoby się wzniosą?
AAM: Czy więc mówisz, mój przyjacielu, o tych, którzy nie życzą sobie Wzniesienia?
GW: Albo o tych, którzy po prostu nie wzniosą się od razu. Tak, jak to rozumiem – i proszę popraw mnie jeśli jestem w błędzie – niektórzy wybierają Wzniesienie przed tym, co postrzegamy jako linię czasu lub datę 21 grudnia. Czy więc ludzie będą… jak mogą ci, którzy są blisko osób wznoszących się wcześniej… jak może to być doświadczane przez tych, którzy jeszcze nie wznieśli się lub tych, którzy dokonają tego w późniejszym czasie?
AAM: Rozumiem. Podzielę odpowiedź na to pytanie w następujący sposób. Dla tych, którzy się wznoszą, pamięć i obecność, jeśli możesz myśleć o tym w taki sposób… ponieważ to co naprawdę robicie, jest patrzeniem na odcisk energetyczny. Pamięć i obecność tych, którzy pozostali z tyłu lub wybrali wolniejszą linię czasu dla swego rozwoju duchowego, są czyste i perfekcyjne i zawsze obecne w teraz, ponieważ przekroczyliście ten punkt, gdzie zasłona zawsze była iluzją, i już dłużej nie istnieje, chociaż ludzie lgną do tego, tak jakby to były drogocenne perły. Jednak oni zawsze będą mieli pełnię wiedzy, kto jest obecny a kto nie jest, kto jest w trzecim wymiarze i kto jest nawet gdzie indziej. Czy ci, którzy wybierają wolniejszą ścieżkę, że się tak wyrazimy, Wzniesienia, którzy być może wciąż są w procesie dochodzenia do ładu z trzecim wymiarem, wierząc, że powinni coś jeszcze uporządkować, próbując pobudzić swą rodzinę, aby też z nimi się zabrała, i tak dalej – czy będzie im brakowało kogoś, kto ich poprzedzi na tej drodze? Nie. I powiem ci dlaczego.
Przede wszystkim, ci którzy dokonali wcześniejszego Wzniesienia, będą przybywać z powrotem i objawiać swoją obecność, nawet dla tych spoza rodziny i całkiem obcych ludzi. Taka jest rola i przeznaczenie “pilnujących bramy” [gatekeepers]. I tak ludzie, którzy są w trzecim wymiarze i przechodzą wolniejszy proces, nie będą doświadczali was jako wspomnienia czy nawet zapominali o was. Będziecie całkowicie obecni w ich życiu, chociaż nie będzie to całokształt waszego istnienia. Będzie to – nie chcę używać słowa “hologram”; wolę skorzystać z określenia “odbicie” – to odbicie będzie obecne wśród tych ludzi.
Pozwól mi zatem podać praktyczny przykład. Są to czasy, kiedy wielu z was posiada wyobrażenie mojej obecności w swojej przestrzeni. Niektórzy spośród was widzą jaskrawy niebieski kolor. Niektórzy czują eteryczny cień. Niektórzy dostrzegają pełnię mojej istoty. Niektórzy po prostu mnie wyczuwają. Jednak nie otrzymujecie całego wrażenia lub mocy mojej fizycznej obecności stojącej naprzeciw was – no cóż, niektórzy z was tego doznają, ale nie w spójny sposób i nie codziennie. Tak będzie więc z tymi, którzy się wznieśli w odczuciu tych, którzy pozostają na dłuższej linii czasu rzeczywistości 3W, którzy decydują, że się wzniosą, a nie przeniosą w inne miejsce – niech to zostanie wyraźnie powiedziane. Zatem oni będą mieli doznanie was, które jest dla nich tak realne, jak ja jestem dla ciebie. Czy będzie to pełnia was? Nie. Jednak to najpewniej wystarczy.
Ci natomiast, którzy są w, może tak to ujmijmy, wolniejszej linii Wzniesienia, będą również mieć całkowitą pamięć o tym, kto poszedł wcześniej oraz kto zdecydował, że się nie wzniesie. Czy wspomnienia te ostatecznie zbledną w uczuciu miłości? Tak, oczywiście. Nieliczni – i podkreślam to, gdyż nasz plan, którego nie porzucamy, zakłada, że każdy się wzniesie, każdy – ale jeśli jest kilku, którzy zgodnie z wolną wolą, wolnym wyborem, zdecydują przemieścić się gdzie indziej, będą oni czuli i myśleli, że wcale wiele się nie zmieniło.
Pojawi się wytłumaczenie tego, dokąd odeszliście lub nie odeszliście. Pojawi się doznanie “odbicia” tego kim jesteście. Jednak będą oni kontynuować życie w iluzji, która była bardzo gęsta i dla nich również. Więc nie będzie to łamanie serc; o to się zatroszczymy. Gdyż w żadnym z tych scenariuszy nie ma okrucieństwa, nieczułości i karania. To jest uniesienie. To jest cudowny rozwój duchowy.
Więc nawet dla tych, którzy zadecydowali, by wcale się nie angażować, nie będzie to bolesne ani krzywdzące. Będzie im dana również możliwość wzrostu według ich wyboru. I powiemy tylko, że istnieje tu pewne okno. Nie mówimy o 20 000 latach. Mówimy o oknie dla nich na podjęcie decyzji, by w to wejść i dołączyć do tego cudownego procesu.
No hay comentarios:
Publicar un comentario