sábado, 9 de junio de 2012

I jeszcze kilka słów o swoim prawdziwym powołaniu


Nie myślcie, że nie jesteśmy świadomi waszego poczucia zagubienia w tym etapie waszej podróży. Wiemy, że było to przyczyną wielu waszych bezsennych nocy. “Jaki jest cel mojego życia”? “Jakie jest moje prawdziwe powołanie”? “Jak mam realizować swoje marzenia i jednocześnie zapewnić byt mojej rodzinie?” Są to jedne z najczęściej zadawanych nam pytań. Jestem tu, by wam pomóc odkryć te odpowiedzi, żebyście mogli bardziej efektywnie tworzyć ten wspaniały, żywy obraz i doświadczać Nowej Ziemi. Zacznijmy od zbadania, jak wygląda wasz typowy dzień. Czy wasza praca jest dla was spełnieniem? Czy czujecie ożywienie i radość po ukończeniu zadania, czy też raczej energetyczne wyczerpanie? Czy czujecie połączenie z waszą pracą? Czy, waszym zdaniem, to, co robicie służy innym, wspólnocie, wam samym? Czy wchodzicie w nowy dzień z poczuciem oczekiwania, czy lęku? Czy jesteście dumni z tego, co robicie? I najważniejsze – jaki był pierwotny powód dokonania wyboru waszego zajęcia? Odpowiedzi na te pytania są oczywiste i nie wymagają mojej dalszej ilustracji.
Wejrzyjcie głęboko w siebie i skupcie się na tym, czego mocno naprawdę pragniecie, do czego zawsze czuliście powołanie, ale nigdy nie mieliście albo wystarczających środków finansowych albo też czas nie był właściwy, by to zrealizować. Zadajcie sobie pytanie – co was do tego przywiodło i jakie to uczucie wyobrazić sobie siebie w tej szczególnej roli. Czy to powołanie pochodzące z serca, czy raczej z umysłu? Czy to wymaga poświęcenia własnych ideałów i moralności, czy też płynie tak naturalnie, jak rzeka do morza? Czy natrafiacie na ciągły opór w realizacji tego celu, czy wymaga to manipulacji ludźmi i naturalnymi energiami wokół was? Jeśli z powodu sytuacji, w której się znajdujecie musicie cierpieć, nie być sobą i dusić w sobie życie, tylko po to, by dalej funkcjonować, to zapewniam was, że nadszedł najwyższy czas na głębokie przewartościowanie waszej ścieżki życiowej. Życie w stanie, który nienaturalnie obniża wasze wibracje jest niezdrowe. A jeśli jesteście Pracownikami Światła, to jest to podwójnie szkodliwe, ponieważ stale dzielicie się waszymi podwyższonymi wibracjami i podnoszącą na duchu energią z innymi. Oczywiście, wasze prawdziwe powołanie nie spełni się bez wysiłku, czasem nawet wymaga drobnej potyczki, ale ogólnie powinno przynosić uczucie radości i nagradzać niemal na każdym kroku.
Zapytacie – jak odkryć tę prawdziwą drogę serca? Powiem wam – znajdźcie coś, co możecie prawdziwie kochać każdego dnia. To „coś” może być wielkie bądź małe, szukajcie radości, a odnajdziecie ją patrzącą wam prosto w oczy. Wybierzcie coś, co przynosi wam zadowolenie – to może być drobna rzecz. Spacer w lesie, pyszne jedzenie, pójście do kina lub filiżanka herbaty z przyjacielem. Proszę, przestańcie „odkładać na później”, bo wszystko dzieje się w Teraz. Pomyślcie o swoich zdolnościach i szczególnych zainteresowaniach. Co wielokrotnie was przyciągało, ale odkładaliście zrobienie tego z tzw. “praktycznych” powodów?  My, z częstotliwości waszego prawdziwego Domu, możemy dostarczyć wam wielu interesujących pomysłów – znajdźcie tylko chwilę, by poprosić!  Wielu z was jest członkami załóg licznych statków kosmicznych okrążających tę planetę, a ich kariery rozkwitają na pokładach tych statków. Czasami informacje, które otrzymujecie są, pełnym miłości, przypomnieniem talentów waszego „prawdziwego życia” i łagodną zachętą, aby je wykorzystywać podczas waszego pobytu na Ziemi. Wasze marzenie nie musi być kosztownym przedsięwzięciem. Nie wywracajcie też waszego życia, ani życia waszej rodziny „do góry nogami” w waszych poszukiwaniach – zaczynajcie powoli, od małych kroków. Utwórzcie intencje i wizualizujcie siebie w wybranej roli, codziennie w krótkiej medytacji. I nie zakładajcie przedwcześnie, że inni nie będą was wspierać. Uwierzcie w siebie! Ufajcie sobie tak, jak my ufamy wam.

No hay comentarios:

Publicar un comentario